Newsletter
Po 10 latach życia w domu wylądowała w schroniskowym kojcu.
Pomogło 14 osób kwotą 370 zł (9.25%)
Pomogło 14 osób kwotą 370 zł (9.25%)
Potrzebne jeszcze:
3630 zł

Jest to historia o pewnej pięknej złocistej 2-3 miesięcznej suni, biegającej gdzieś tam w poszukiwaniu jedzenia. Ktoś się zlitował, rzucił skrawek chleba, jeszcze inny dał kawałek kiełbaski, inny zgłosił do gminy i tak śliczny szczeniaczek znalazł się w schronisku.
Już nie musiała martwić się o to, czy coś zje, co prawda schronisko to nie dom, ale jedzenie było. Nie było jedynie CZŁOWIEKA, którego pragnęła tak jak każdy inny piesio. Nagle kojec stał się jej domem, każdego dnia stawała przy kratach w oczekiwaniu na osobę, która ją pokocha. Pragnęła tak niewiele, jedynie, zainteresowania, opieki, miłości.

Przyszedł taki dzień, że nasza złocista sunia została wypatrzona przez dwoje ludzi. Jakaż była jej radość, kiedy ją zabrali do domku i obiecali kochać już zawsze. Dostała na imię Fanta.
Los jednak jest okrutny i jak często bywa, gdy była małym szczeniaczkiem, wzbudzała emocje, czasem nawet ktoś rzucił piłką, przytulił, nauczył podstawowych komend. A że to mądry piesek, szybko się uczyła, jednak to by było na tyle. Mieszkała w tym domu 10 długich lat, aż do momentu, kiedy jej rodzina dowiedziała się, że będą mieli dziecko — banalny powód, prawda?

Nagle Fanta przestała być potrzebna, nagle przestali ją kochać? Ktoś powie jak tak można? Jak widać, można. Można oddać starego, przywiązanego do człowieka psa, u schyłku jego życia, psa bardzo proludzkiego, spokojnego, kochającego dzieci i wszystkich w koło.
Co czuła, gdy odchodził jej opiekun, zostawiając ją za kratami schroniska — możemy sobie tylko wyobrazić. Fanta przez pierwsze dni, gdy do nas przyjechała była bardzo smutna, wylizywała ze stresu łapki, myślała, że może to tylko na chwilę? Nie, kochanie oni już po Ciebie nie wrócą, ale my zrobimy wszystko, żebyś była szczęśliwa, bo na to zasługujesz.

Kochani nie mogliśmy pozwolić na to, by wróciła do schroniska. Jej serce pękłoby z żalu zamknięte w schroniskowych kartach. Taka krucha delikatna istotka nie poradziłaby sobie w takim miejscu. Zabraliśmy ją pod naszą opiekę. Jest w hoteliku, gdzie ma najlepszą opiekę, troskę i miłość.
Potrzebujemy leczenia, dobrej jakości karmy i czasu, by wróciła jej nadzieja w ludzką wierność. Was kochani prosimy o pomoc. Hotelik, diagnostyka i utrzymanie przy takiej ilości psiaków, jakie mamy pod opieką, to ogromne koszty. Większość to schorowane staruszki, których nikt nie chce, jednakże nie mogliśmy przejść obojętnie obok dramatu Fanty. Wierzymy, szczerze wierzymy, że Wasze cudowne wrażliwe serca pomogą nam podarować tej skrzywdzonej przez człowieka staruszce nowe lepsze życie, bo ona na to zwyczajnie zasługuje.

Możesz pomóc inaczej Pomogli nam
Dominika Rajda
50 zł
~ Anonimowy Darczyńca
20 zł
~ Anonimowy Darczyńca
50 zł
Małgorzata Jurek
10 zł
MONIKA Tarnowska
20 zł
~ Anonimowy Darczyńca
30 zł
Ewa Zawadowska
20 zł
~ Anonimowy Darczyńca
20 zł
Paulina Borek
10 zł
Joa Wojcik
30 zł
Ewa Romanów
50,00 zł
Małgorzata Szyłko
20 zł
~ Anonimowy Darczyńca
20.00 zł
Mateusz Wilk
20 zł