Wiola musiała przewartościować swoje plany i marzenia

ZAKOŃCZONE

24273,35zł/21600zł

112.38%

Wiola musiała przewartościować swoje plany i marzenia

Dzień dobry! Jestem Wiola. Jeszcze parę lat temu jak każda młoda kobieta miałam mnóstwo marzeń i planów. Chciałam otworzyć własną kwiaciarenkę, założyć rodzinę, mieć gromadkę dzieci. Dziś marzę o tym, aby być kiedyś samodzielna, aby moi rodzice, którzy całą codzienność poświęcają opiece nade mną, mogli wreszcie pomyśleć o sobie. Powodem mojej niepełnosprawności jest choroba Wilsona. Długo żyłam z nią w zgodzie… do czasu, gdy spowodowała zatrucie organizmu odkładającą się miedzią. Jedyną szansą jest dla mnie wieloletnia rehabilitacja.

Jacek

PILNE

19570zł/70000zł

27.96%

Walczy, aby zagrać na ukochanej perkusji

Cześć, tu Jacek! Jeszcze nie tak dawno grałem na perkusji, biegałem, spędzałem czas z rodziną. Po prostu, cieszyłem się życiem. Wystarczyła jedna chwila, jeden moment, aby moje życie zmieniło się o 180 stopni. W grudniu dostałem udar mózgu. Teraz walczę o swoją sprawność i samodzielność. Rehabilitacja jest jedyną drogą do powrotu do zdrowia. Wierzę, że jeszcze będę mógł zagrać na ukochanej perkusji i bawić się z wnukami. Mogę liczyć na Twoją pomoc?

Rokowania lekarzy były fatalne, ale żyje i wraca do zdrowia 1

24349,83zł/27400zł

88.86%

Rokowania lekarzy były fatalne, ale żyje i wraca do zdrowia

Mam na imię Asia. Miałam 15 lat, kiedy nieostrożny kierowca wjechał na chodnik i potrącił mnie. Podobno to cud, że żyję. Każde życie jest cudem. Moje życie jest cudem podwójnym. Już prawie cztery lata minęły od wypadku. Przedtem grałam na skrzypcach. Po wypadku nie umiałam nawet samodzielnie oddychać. Choć rokowania lekarzy były fatalne, odzyskałam świadomość. Teraz od nowa uczę się wszystkiego: mówić, chodzić… Zawsze lubiłam się uczyć. Nadal lubię, więc powoli wracam do zdrowia. Jeśli nie braknie życzliwych ludzi, kiedyś znów zagram na skrzypcach. Pomożesz mi?

Pomoc na wagę życia! 1

130,80zł/10000zł

1.30%

Pomoc na wagę życia!

Witajcie. Mam na imię Krzysztof. Od dziecka choruję na postępujący zanik mięśni. Poruszam się wyłącznie na wózku inwalidzkim o napędzie elektrycznym, bez niego byłbym całkowicie uwięziony w swoich czterech ścianach. Utrzymuję się z renty socjalnej i rodzinnej. Na co dzień jestem człowiekiem pogodnym, uczestniczę w życiu publicznym. Jestem działaczem sportowym i jestem w zarządzie LKS „Poprad” Rytro. Z Twoją pomocą nadal będę mógł pracować dla innych.