6928zł/45000zł
Nie miała wątpliwości czy Go urodzić. Teraz walczy o każdy dzień Jego życia!
Hej. Jestem Michał. Kiedy moja mama dowiedziała się, że jest w ciąży, była bardzo szczęśliwa. Ale potem okazało się, że jestem bardzo chory i mogę nie przeżyć po urodzeniu. Lekarze nie dawali mi żadnych szans, ale moi kochani Rodzice postanowili, że przyjdę na świat i podjęli walkę o każdy dzień mojego życia. Większość niemowlęcego życia spędziłem w szpitalu. Nie raczkuję, nie trzymam główki, nie słyszę, nie widzę na jedno oczko, do tego mam padaczkę, oddycham przez rurkę i jestem karmiony sondą. Niestety, moich rodziców nie stać na leczenie i rehabilitację. Pomożesz?
202zł/5000zł
Uciekł przed wojną, ale swoją walkę toczy każdego dnia
Cześć,
choroby, niepełnosprawność, a do tego brutalna napaść Rosji na mój ukochany kraj. Życie dość mocno mnie doświadcza… Mimo, że mam 28 lat muszę liczyć na stałą pomoc mojej ukochanej mamy i 79-letniej babci. Od urodzenia zmagam się z mózgowym porażeniem dziecięcym, głuchotą i porażeniem dolnych kończyn. W ostatnim czasie polscy lekarze zdiagnozowali krótkowzroczność, astygmatyzm, zwyrodnienie siatkówki dziedziczne. Mama podjęła pracę w Polsce, ale koszty mojej rehabilitacji przewyższą nasze możliwości. Proszę Was o pomoc. Będę wdzięczny za każdą złotówką. Pilnie potrzebuję butów ortopedycznych, stałej rehabilitacji i Waszego wsparcia!
1152zł/15000zł
Potrzebuje pieniędzy, aby kontynuować rehabilitację
Hej! Jestem Kamil. Moją pierwszą pasją jest gra na gitarze. Gram coraz lepiej! Drugiej z moich pasji nie mogę realizować. Chodzi o piłkę nożną. Urodziłem się z przepukliną oponowo-rdzeniową, której skutkiem jest niedowład nóg. Bieganie po murawie jest niestety poza moim zasięgiem. Dziś nie jestem w stanie nawet chodzić tak jak Ty, ale jeśli będę wytrwały w ćwiczeniach i jeśli nie braknie pieniędzy na moją rehabilitację, wszystko jest możliwe. Przeżyłem kilkanaście operacji. Następne przede mną. Zniosę niejedno cierpienie, aby kiedyś pomagać ludziom, którzy dziś pomagają mnie.
400zł/22100zł
Uśmiech Dorotki zależy od Twojej pomocy…
Nazywam się Dorota Lorczyk, mam 14 lat i chodzę do IV klasy szkoły specjalnej. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce i padaczkę. Poruszam się samodzielnie, ale z trudem – często się potykam i przewracam, dlatego potrzebuję stałej asekuracji. Nie mówię i mam utrudniony kontakt z otoczeniem, ale mimo to staram się być pogodna. Lubię rysować i spacerować. Dzięki zebranym środkom mam szansę na systematyczną rehabilitację, która poprawi moją sprawność. Rodzice robią wszystko, co w ich mocy, żebym była zdrowa, ale jest im bardzo ciężko. Bez odpowiedniej rehabilitacji nie mam szans na samodzielne funkcjonowanie, a jest to dla mnie bardzo ważne. Proszę o pomoc!




