
Wózek to nie koniec świata, ale Izydor cały czas potrzebuje naszej pomocy
Witaj. Mam na imię Izydor. W 1975 roku, gdy byłem nastolatkiem, zdarzył się wypadek, który na zawsze zmienił moje życie. Od tego czasu poruszam się na wózku inwalidzkim. Wózek to jednak nie koniec świata. Nie załamałem się, nie zrezygnowałem z nauki. Mam dziś cudowną rodzinę: żonę, dzieci, wnuki i wielu przyjaciół. Działam w organizacjach zrzeszających ludzi chorych i niepełnosprawnych i staram się pomagać. Chciałbym być potrzebny jak najdłużej. Aby tak się stało muszę systematycznie się rehabilitować i korzystać z kosztownego leczenia. Szansą dla mnie jest 1,5% podatku.
4463zł/39000zł
11.44%
Potrzebne jeszcze: 34537 zł

