Białaczka stanęła na jej drodze 1

Białaczka stanęła na jej drodze

Jestem Amelia. Miałam białaczkę limfoblastyczną. Nie rozumiałam czemu akurat mi przytrafiła się tak ciężka choroba, dlaczego muszę brać takie ilości chemii, leków, inne dzieci się bawią, a ja leżę w szpitalach, dlaczego jestem w izolacji i nie mogę żyć jak inni. Dzięki wytrwałości, silnemu charakterowi i chęci życia oraz wspaniałej Mamie i siostrze jestem w stanie remisji, ale to nie zmienia faktu, że cały czas leczę skutki chemii, którą przyjmowałam. Są to wizyty u onkologa, neurologa, endokrynologa, reumatologa, dlatego nadal potrzebuję Waszego wsparcia. Mogę na nie liczyć?

Pomożesz?

8807,88zł/9800zł

89.87%

Potrzebne jeszcze: 993 zł



    Dane płatności

    Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojej wpłaty,
    obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów,
    o których mówi nasza polityka prywatności.

Dane płatności

Podsumowanie

Anonimowa wpłata 0,00 zł
Suma płatności 0,00 zł
Płacę

Twoje zamówienie

Wpłata
Ilość
Suma
Suma płatności 0,00 
Całkowita suma płatności 0,00 
  • Zapłać poprzez System płatności online Blue Media: płatność kartą płatniczą, przelewem bankowym on-line lub szybkim przelewem bankowym.

Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojego zamówienia, obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów, o których mówi nasza polityka prywatności.

Cel zbiórki - Leczenie i rehabilitacja
Organizator - Sursum Corda
Amelia Czarnecka - ur. 2007 r.
Ostra białaczka limfoblastyczna
Krynica-Zdrój,
woj. małopolskie
Zakończenie zbiórki 31 grudnia 2022KRS 00000 20 382 Cel szczegółowy:
5013 Amelia Czarnecka
Wsparło: 0Promuj zbiórkę na swojej stronie

Wizytówki

Pobierz i wydrukuj

Plakat

Pobierz i wydrukuj

Zakładka do książek

Pobierz i wydrukuj

Baner na stronę

Pobierz i udostępnij

Obrazek na Facebook

Pobierz i udostępnij

O mnie

O nas 2

Jedna chwila, a zmienia całe życie. Tak też było w przypadku Amelii. Mama dziewczynki myślała, że po wszystkich złych przeżyciach, zapanuje w końcu upragniony spokój. Los chciał inaczej… Uderzył najmocniej jak mógł, bo w ukochaną córkę Amelię.

– Do końca życia będę słyszeć ten głos, drżący głos lekarki, która wypowiada słowa: „ostra białaczka limfoblastyczna”. Mój Boże białaczka???? – pomyślała mama Amelki. – Pytania, szum w głowie, krzyk, a w końcu przerażający płacz. Wyrok śmierci, tak, to był dla mnie, jako matki, wyrok śmierci… dwa dni przed Bożym Narodzeniem, przed czasem radości, wspólnoty, a przede wszystkim przed cudem narodzin – dodaje kobieta.

Lekarze szybko rozwiali wątpliwości o chorobie dziewczynki. Amelka do tej pory była pełna energii, radości, wciąż w biegu. Chwytała każdy moment, każdy dzień. Chętnie angażowała się w różne dodatkowe zajęcia, łyżwy, biegi, zabawy. Amelka to liderka grupy tanecznej, dziewczęcej grupy Maryjnej, można by tak wymieniać bez końca. Empatyczna, wrażliwa, niezwykle szczera i dobra. Nagle Jej poukładany świat legł w gruzach. Wejście na oddział, przerażenie na widok chorych dzieci w chustach i to błagalne spojrzenie w oczy mamy…

Dzisiaj pierwszy szok minął, przyszedł czas na walkę. Rodzice Amelki dzielnie walczą razem z nią. – Jest jeszcze za wcześnie, zdecydowanie za wcześnie. Walczymy razem, mimo cięższych momentów nie zamierzamy się poddać. Nigdy! W tej walce nie jesteśmy sami, wspierają nas rodzina, przyjaciele… potrzebujemy jednak dalszej pomocy – dodają rodzice.

Niestety koszty leczenia są duże, a to tak naprawdę początek. Prosimy o wsparcie. Liczy się każdy, nawet najdrobniejszy gest, każda złotówka. Pomóżcie Amelce cieszyć się życiem.

Wspieraj nas

O nas 2
Zbiórka 1

Zebrana kwota