Przekażcie innym, że Karol potrzebuje wsparcia i pomocy!

Przekażcie innym, że Karol potrzebuje wsparcia i pomocy!

Część! Jestem Karol. Nie jestem jak moi rówieśnicy, bo kiedy się urodziłem byłem w stanie krytycznym, a lekarze nie dawali mi zbyt wielkich szans. Mam wrodzoną wadę mózgu, głuchotę, przepuklinę przeponową, nie potrafię też mówić i mam również nadciśnienie płucne z przewężeniem tchawicy. Dużo tego, jak na jednego chłopca. Ale mama wierzy we mnie. Mówi, że mam kocie oczy i pszeniczne loki. To czego najbardziej potrzebuję, to kontynuacji leczenia i kosztownej rehabilitacji. To dla mnie duża szansa nie tylko na pierwsze wypowiedziane słowa, ale także na samodzielne kroki. Pomożesz?

Pomożesz?

29496,48zł/14650zł

201.34%

Potrzebne jeszcze: 0 zł



    Dane płatności

    Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojej wpłaty,
    obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów,
    o których mówi nasza polityka prywatności.

Dane płatności

Podsumowanie

Anonimowa wpłata 0,00 zł
Suma płatności 0,00 zł
Płacę

Twoje zamówienie

Wpłata
Ilość
Suma
Suma płatności 0,00 
Całkowita suma płatności 0,00 
  • Zapłać poprzez System płatności online Blue Media: płatność kartą płatniczą, przelewem bankowym on-line lub szybkim przelewem bankowym.

Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojego zamówienia, obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów, o których mówi nasza polityka prywatności.

Cel zbiórki - Leczenie i rehabilitacja
Organizator - Sursum Corda
Karol Kasprzyk - ur. 2005 r.
Wrodzona wada mózgu, głuchota, przepuklina przeponowa, nadciśnienie płucne
Kraków,
woj. małopolskie

ZAKOŃCZONE

Zakończenie zbiórki 31 grudnia 2022KRS 00000 20 382 Cel szczegółowy:
5078 Karol Kasprzyk
Wsparło: 0Promuj zbiórkę na swojej stronie

Wizytówki

Pobierz i wydrukuj

Plakat

Pobierz i wydrukuj

Zakładka do książek

Pobierz i wydrukuj

Baner na stronę

Pobierz i udostępnij

Obrazek na Facebook

Pobierz i udostępnij

O mnie

O nas 2

Karol ma kocie oczy i pszeniczne loki – tak opowiada o nim mama, pani Anna Kasprzyk. Żyje wbrew rokowaniom lekarzy… Ślicznymi, ciekawymi oczętami ogląda świat z podwójną uwagą, bo bardzo słabo słyszy. Pierwsze dźwięki świata usłyszał, gdy miał cztery latka – dzięki wszczepionemu implantowi ślimakowemu. Nie potrafi mówić, ale pięknie okazuje radość, miłość, smutek – gestem i głosem, który jeszcze tak trudno uporządkować w słowa…

Gdy siedem lat temu Karol przyszedł na świat, lekarze określili jego stan jako krytyczny. Zdiagnozowano u niego wrodzoną wadę mózgu, głuchotę, przepuklinę przeponową, później też nadciśnienie płucne i przewężenia tchawicy.

Przez dwa lata i trzy miesiące oddychał dzięki respiratorowi, dziś może już oddychać sam. Wbrew rokowaniom i na przekór kolejnym chorobom, które ujawniały się z wiekiem, stan chłopca poprawiał się z miesiąca na miesiąc i z roku na rok.

– Przez pierwsze lata rokowania były niepewne i choć żaden lekarz jeszcze tego nie odwołał, syn czyni postępy, a proporcje między leczeniem a rehabilitacją od około dwóch lat ciągle się zmieniają na rzecz rehabilitacji. Innymi słowy, teraz Karol potrzebuje przede wszystkim rehabilitacji – mówi pani Anna. Na tę rehabilitację, która daje nadzieję na pierwsze samodzielnie postawione kroki i wypowiedziane słowa, potrzeba mnóstwo pieniędzy.

Kto sam nie może zasilić konta Karola, niechaj niesie w świat wieść, że trzeba pomóc. A kto chce go lepiej poznać – niech zajrzy tutaj:

www.lobzovkajestdzis.blogspot.com

Wspieraj nas

O nas 2
Zbiórka 1

Zebrana kwota