
Wózek, który może zmienić moje życie – proszę o pomoc!
Po pierwsze chciałbym wszystkich darczyńców przeprosić. Popełniłem błąd skupiając się na leczeniu neuroboreliozy. Niestety, mój stan zdrowia znacznie się pogorszył – dziś bez pomocy chodzika nie mogę zrobić kroku, a schody stały się dla mnie barierą nie do pokonania. Moim największym marzeniem jest wózek inwalidzki, który umożliwia pokonywanie schodów. Taki sprzęt, dostępny za granicą, kosztuje 7500$. Sam nie jestem w stanie uzbierać tej kwoty, dlatego proszę Was o pomoc. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliży mnie do odzyskania niezależności i możliwości opuszczania domu bez bólu i strachu.
3591zł/30000zł
11.97%
Potrzebne jeszcze: 26409 zł
Neuroborelioza
Nowy Sącz,woj. małopolskie

PILNE
5131 Paweł OrzechowskiWsparło: 25Promuj zbiórkę na swojej stronie
Skopiuj kod i udostępnij na swojej stronie.
<iframe src="https://chcepomagac.org/baner/?id=5131" width="600" height="373" scrolling="no"></iframe>
O mnie
W 2020 roku Paweł otrzymał diagnozę, że przechodzi z rzutowo-emisyjną postać stwardnienia rozsianego w pierwotnie postępującą. Lekarz wdrożył nawet nowy lek, który niestety powodowa, że Paweł czuł się gorzej niż wcześniej. Od neurologa usłyszał, że jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że ostatecznie będzie poruszał się na wózku inwalidzkim. Paweł od początku miał jednak wątpliwości, co spowodowało, że zaczął szukać informacji, które mogłyby wskazywać, że pierwotna diagnoza jest błędna. Miał przed sobą całe życie i dwóch synków do wychowania.
Zaczęło się od tego, że na Facebooku Paweł znalazł grupę Akademia Boreliozy, na której można było przeczytać wiele wpisów osób, które były, podobnie jak on sam, leczone na stwardnienie rozsiane, a w rzeczywistości po latach okazywało się, że chorowali na boreliozę. Dzięki pomocy Stowarzyszenia Sursum Corda Paweł wykonał płatne badania, które dały wynik pozytywny i ostatecznie potwierdziły, że choruje na boreliozę, a właściwie – ze względu na brak właściwego leczenia – na postać neuroboreliozy. Wtedy Paweł musiał podjąć bardzo trudną decyzją: zostać przy leczeniu na SM i czekać na wózek inwalidzki czy zaryzykować i podjąć leczenie boreliozy.
Ostatnie zrezygnował z programu lekowego na SM i od lutego 2022 roku podjął prywatne leczenie zdiagnozowanej boreliozy. Od początku leczył się antybiotykami, ale niestety miesięczne leczenie okazało się bardzo kosztowne. Paweł nadal walczy o swoje zdrowie, wspiera swój organizm dużą ilością witamin, ale – co najważniejsze – nie wylądował na wózku inwalidzkim i porusza się o własnych siłach, ale przy pomocy kuli. Co najważniejsze, może jeździć samochodem i ma więcej siły, aby bawić się z dziećmi i spędzać czas z najbliższymi.
Aby kontynuować swoją walkę z boreliozą, Paweł potrzebuje naszego wsparcia. Już wie, że będzie to długa i wyboista droga, ale wierzy, że z pomocą ludzi dobrej woli wszystko jest możliwe! Pomożesz?
Aktualnie zbieramy na wózek:







