Zatrzymane życie, które wciąż chce trwać.. 2

Nauczyć się żyć na nowo, z nowym sercem

Cześć, mam na imię Szymek i mam 27 lat. Przez lata podróżowałem, pracowałem za granicą i korzystałem z życia. Wszystko zmieniło się w 2023 roku – najpierw straciłem tatę, a niedługo później dowiedziałem się, że choruję na genetyczną chorobę serca. Dziś jestem już po przeszczepie serca. To był moment, który dał mi drugą szansę na życie — ale też początek zupełnie nowej drogi. Uczę się funkcjonować od nowa, krok po kroku odzyskuję siły, a przede mną długa i kosztowna rehabilitacja oraz stałe leczenie. Każdy dzień to praca nad sobą, walka ze słabością i ograniczeniami, które wciąż są częścią mojego życia. Marzę o tym, by wrócić do możliwie normalnego funkcjonowania, samodzielności i aktywności. Jeśli zechcesz mnie wesprzeć — finansowo, dobrym słowem czy udostępnieniem zbiórki — będę ogromnie wdzięczny.

33964.45zł/50000zł

67.93%

Potrzebne jeszcze: 16035.55 zł



    Dane płatności

    Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojej wpłaty,
    obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów,
    o których mówi nasza polityka prywatności.

Dane płatności

Podsumowanie

Anonimowa wpłata 0,00 zł
Suma płatności 0,00 zł
Płacę

Your order

Wpłata
Ilość
Suma
Suma płatności0,00 
Całkowita suma płatności0,00 
  • Płać z Przelewy24

Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojego zamówienia, obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów, o których mówi nasza privacy policy.

Cel zbiórki - rehabilitacja
Organizator - Sursum Corda
Szymon Magiera - 1998 r.
stan po przeszczepie serca
Nowy Sącz,
woj. małopolskie

PILNE

Zakończenie zbiórki 29 maja 2026KRS 00000 20 382 Cel szczegółowy:
22627 Szymon Magiera
Wsparło: 266Promuj zbiórkę na swojej stronie

Wizytówki

Pobierz i wydrukuj

Plakat

Pobierz i wydrukuj

Zakładka do książek

Pobierz i wydrukuj

Baner na stronę

Pobierz i udostępnij

Obrazek na Facebook

Pobierz i udostępnij

O mnie

O nas 2

Hej, jestem Szymek!
Mam 27 lat i można powiedzieć, że do niedawna wegetowałem w domu. Zachorowałem na serce i diagnoza była konkretna – Arytmogenna kardiomiopatia prawej komory z zajęciem obu komór. Na szczęście stał się cud i znaleźli dla mnie nowe serce.
Aktualnie jestem już po operacji i staram się wrócić do normalności. Próbuję się rozwijać i uczyć się nowych rzeczy jednak nie na wszystko jeszcze mogę sobie pozwolić. Niedawno wróciłem do domu i wszystko jest jeszcze dla mnie trudne. Zdarzają się problemy żeby po prostu podnieść się z łóżka. W dodatku koszty utrzymania, leków, dojazdów, rehabilitacji nie maleją a jedynie rosną 🙁 Pierwszy rachunek z apteki po wyjściu ze szpitala aż mnie przeraził 🙂 Jednak wiem, że to wszystko jest potrzebne i robię co mogę aby wrócić do życia i korzystać z drugiej szansy jaką dostałem.
Dlatego bardzo proszę o pomoc abym nie musiał się martwić czy będę miał na leki w przyszłym miesiącu lub czy będę miał jak opłacić specjalistów do których muszę chodzić często prywatnie.
Bardzo dziękuję wszystkim dobrym duszyczkom które postanowią mnie wesprzeć i zostawiam duże serducho ❤️ dla każdego z Was. Naprawdę będę bardzo wdzięczny!

Wspieraj nas

O nas 2
Zbiórka (ok) 3
Zebrana kwota