Od zawsze  wojownik! Walczy o siebie 1

Od zawsze wojownik! Walczy o siebie

Hej! To ja, Bartek! Od pierwszego dnia życia musiałem walczyć. Najpierw walczyłem o to, żeby żyć, bo urodziłem się bardzo chory. Teraz walczę o to, abym kiedyś mógł chodzić, biegać, jeździć na rowerze. Taki już ze mnie mały wojownik.
Mam wadę kręgosłupa, która powoduje, że moje nogi nie chcą być mi posłuszne. Mam też kilka zalet. Lubię pomagać, lubię się uczyć, lubię muzykę, nawet lubię ćwiczyć z rehabilitantami, bo wiem, że to bardzo ważne. Jeśli będę wytrwały, mam szansę kiedyś pójść na własnych nogach na spacer. Bardzo chciałbym. Pomożesz?

Pomożesz?

3515.08zł/30000zł

11.72%

Potrzebne jeszcze: 26484.92 zł



    Dane płatności

    Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojej wpłaty,
    obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów,
    o których mówi nasza polityka prywatności.

Dane płatności

Podsumowanie

Anonimowa wpłata 0,00 zł
Suma płatności 0,00 zł
Płacę

Twoje zamówienie

Wpłata
Ilość
Suma
Suma płatności 0,00 
Całkowita suma płatności 0,00 
  • Zapłać poprzez System płatności online Blue Media: płatność kartą płatniczą, przelewem bankowym on-line lub szybkim przelewem bankowym.

Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojego zamówienia, obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów, o których mówi nasza polityka prywatności.

Cel zbiórki - Leczenie i rehabilitacja
Organizator - Sursum Corda
Bartosz Wiewióra - ur. 2010 r.
Wada kręgosłupa i niepełnosprawność
Nowy Sącz,
woj. małopolskie
Zakończenie zbiórki 31 grudnia 2021KRS 00000 20 382 Cel szczegółowy:
5024 Bartosz Wiewióra
Wsparło: 0Promuj zbiórkę na swojej stronie

Wizytówki

Pobierz i wydrukuj

Plakat

Pobierz i wydrukuj

Zakładka do książek

Pobierz i wydrukuj

Baner na stronę

Pobierz i udostępnij

Obrazek na Facebook

Pobierz i udostępnij

O mnie

O nas 2

Bartuś urodził się z rozszczepem kręgosłupa,  wodogłowiem, pęcherzem neurogennym i niedowładem nóżek. W pierwszym dniu życia był operowany. Musiał też zwalczyć groźną sepsę. Okazał się bardzo silnym chłopcem. Po raz kolejny przyszło mu walczyć o życie w 2013 r. Diagnoza brzmiała: obrzęk mózgu. Lekarze nie dawali szans, że przeżyje, a jednak znów sprawił piękną niespodziankę  – przetrwał.
 
– Musiał mieć wykonaną dekompresję czaszki. Niestety czeka go jeszcze jedna taka operacja, konieczne jest wycięcie jednego z kręgów szyjnych, aby poszerzyć czaszkę – mówi mama dziecka, pani Kinga.
– Ostatnia operacja była dla synka przeżyciem ogromnie trudnym, teraz boi się wszystkiego, jest pod opieką psychologa – dodaje.
Pomimo cierpień jakie Bartoszek musi znosić, jest dzieckiem pogodnym, lubi śpiewać, pięknie uczy się wierszyków, umie już liczyć do dwudziestu. Dla innych dzieci to nic nadzwyczajnego, ale dla Bartusia ogromny sukces. Chłopczyk niestety jeszcze nie chodzi, więc prócz leczenia wymaga codziennej rehabilitacji.

– Moim marzeniem jest żeby Bartuś zrobił pierwsze kroczki. Nie załamuję sie i wierzę że kiedyś doczekamy tej chwili. Nie zadaję sobie pytań czemu właśnie jego to spotkało. Staram się cieszyć z każdego dnia, przecież tyle razy mogłam go już stracić – wyznaje mama Bartka.

Prosi o 1% dla swojej pociechy tłumacząc, że w jego sytuacji ważna jest każda złotówka. Godzina specjalistycznej rehabilitacji kosztuje 60 zł.
– Po prostu nie stać mnie aby zapewnić mu systematyczne ćwiczenia – mówi pani Kinga serdecznie dziękując wszystkim, którzy pomagają małemu wojownikowi w walce o sprawność.

Wspieraj nas

O nas 2
Zbiórka 1

Zebrana kwota