„Bez ludzi z dobrymi serduszkami może nam być trudno” 1

„Bez ludzi z dobrymi serduszkami może nam być trudno”

Jestem Julka i od pierwszych dni mojego życia walczę. Urodziłam się z nowotworem móżdżku. Operacja w pierwszym tyg. życia przekreśliła szanse na moje „normalne” życie doprowadzając do krwawienia w mózgu, a w konsekwencji do licznych uszkodzeń. Moja codzienność nie ma nic wspólnego z beztroskim dzieciństwem. Oddycham przez rurkę tracheotomijną, a jedzenie podają mi przez specjalną rurkę wprost do brzuszka. Jest ciężko, ale się nie poddaję. I choć lekarze nie dawali mi szans, już nieraz pokazałam jaka jestem silna i jak bardzo chcę żyć! Potrzebuję Twojego wsparcia, pomożesz?

Pomożesz?

28250zł/51200zł

55.18%

Potrzebne jeszcze: 22950 zł



    Dane płatności

    Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojej wpłaty,
    obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów,
    o których mówi nasza polityka prywatności.

Dane płatności

Podsumowanie

Anonimowa wpłata 0,00 zł
Suma płatności 0,00 zł
Płacę

Twoje zamówienie

Wpłata
Ilość
Suma
Suma płatności 0,00 
Całkowita suma płatności 0,00 
  • Zapłać poprzez System płatności online Blue Media: płatność kartą płatniczą, przelewem bankowym on-line lub szybkim przelewem bankowym.

Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojego zamówienia, obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów, o których mówi nasza polityka prywatności.

Cel zbiórki - Leczenie i rehabilitacja
Organizator - Sursum Corda
Julia Nosal - ur. 2019 r.
Guz móżdżku
Nowy Sącz,
woj. małopolskie
Zakończenie zbiórki 31 grudnia 2022KRS 00000 20 382 Cel szczegółowy:
5065 Julia Nosal
Wsparło: 23Promuj zbiórkę na swojej stronie

Wizytówki

Pobierz i wydrukuj

Plakat

Pobierz i wydrukuj

Zakładka do książek

Pobierz i wydrukuj

Baner na stronę

Pobierz i udostępnij

Obrazek na Facebook

Pobierz i udostępnij

O mnie

O nas 2

Julia przyszła na świat pod koniec września 2019 roku. Niestety okazało się, że jest bardzo chora. Lekarze ciągle mówili o wrodzonym obniżonym napięciu mięśniowym, o niewydolności oddechowej, braku odruchu ssania i połykania… Dodatkowo wykryto u Niej guz móżdżku i potrzebna była skomplikowana operacja, a potem jeszcze jedna i zabieg – tracheotomia. Po tych działaniach lekarzy Julia mogła samodzielnie oddychać i wrócić w domu.

Rodzina Julii potrzebuje pomocy dobrych ludzi, bo rehabilitacja i leki są bardzo drogie. Przy jednej z operacji coś poszło nie tak, a w głowie Julii pojawiło się krwawienie, a później okazało się, że dziewczynka ma przez to wodogłowie pokrwotoczne i dużo uszkodzeń mózgu. To jednak nie koniec złych informacji. Bardzo szybko lekarze przekazali rodzicom, że badanie wykazało bardzo rzadki rodzaj guza o nazwie: haemangiopericytoma II/III. To stało się powodem wizyty w Instytucie „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”, gdzie Julia ponownie przeszła zabieg tracheotomii. Dzięki temu mogła wreszcie samodzielnie oddychać.

Guz wykryty u dziewczyny, to bardzo rzadka choroba u tak małych dzieci. Lekarze zdecydowali, żeby nie podawać „chemii”, ale obserwować stan zdrowia dziewczynki. Jak sami określili, ta sytuacja jest jak tykająca bomba dla chorej i jej rodziny.

Od momentu powrotu do domu Julia wymaga intensywnej rehabilitacji ruchowej i neurologopedyczrnej, co w praktyce oznacza czuwanie przy niej przez niemal 24 godziny na dobę. Julia jest cały czas podpięta do pulsometru, a karmienie odbywa się przez sondę.

Wydatki na wizyty lekarskie, rehabilitacja i lekarstwa to ogromny wydatek finansowy, który jest trudny do udźwignięcia dla bliskich Julii. Bez ludzi z dobrymi sercami będzie im bardzo trudno. Wierzymy, że takich ludzi nie braknie wokół rodziny Julii.

Wspieraj nas

O nas 2
Zbiórka 1

Zebrana kwota