Ma uszkodzony kręgosłup, ale nauczył się samodzielności!

Ma uszkodzony kręgosłup, ale nauczył się samodzielności!

Nigdy nie wiesz, jak bardzo jesteś silny, dopóki bycie silnym nie jest Twoją jedyną szansą. Ja już wiem. Mam na imię Artur. Gdy spadłem, gdy poczułem ból, gdy okazało się, że nie mogę poruszyć nogami, mogłem pomyśleć: „to koniec”. Ale pomyślałem: „to początek”. Mam rodzinę, mam przyjaciół, więc jestem szczęściarzem. Na razie nie mogę chodzić, ale mogę pracować i dzielić się swoją siłą z tymi, którym jej brakuje. Nie zapomniałem po co człowiek ma nogi: codziennie walczę, aby kiedyś wstać i iść. Nie poddam się. Poddać się oznaczałoby: pójść na łatwiznę. Ja lubię trudne wyzwania.

Pomożesz?

12488.92zł/15000zł

83.26%

Potrzebne jeszcze: 2511.08 zł



    Dane płatności

    Twoje dane osobowe będą użyte do przetworzenia twojej wpłaty,
    obsługi twojej wizyty na naszej stronie oraz dla innych celów,
    o których mówi nasza polityka prywatności.

Cel zbiórki - Leczenie i rehabilitacja
Organizator - Sursum Corda
Artur Kamieński - ur. 1975 r.
Uszkodzenie kręgosłupa po wypadku
Nowy Sącz,
woj. małopolskie

ZAKOŃCZONE

Zakończenie zbiórki 31 grudnia 2021KRS 00000 20 382 Cel szczegółowy:
5021 Artur Kamieński
Wsparło: 0Promuj zbiórkę na swojej stronie

Wizytówki

Pobierz i wydrukuj

Plakat

Pobierz i wydrukuj

Zakładka do książek

Pobierz i wydrukuj

Baner na stronę

Pobierz i udostępnij

Obrazek na Facebook

Pobierz i udostępnij

O mnie

O nas 2

Najodważniejszy chłopak na świecie – tak mówi o Arturze żona. Jeszcze trzy lata temu odważnie zdobywał góry, dziś pokazuje, że trzeba odważnie mierzyć się z życiem pokonując niepełnosprawność.
 
Jego pasje: górskie wędrówki, rowerowe eskapady z synem i urządzanie domu dla rodziny przerwał wypadek. Przemieszczenia kości kręgosłupa spowodowały ucisk na rdzeń kręgowy i utratę władzy w nogach.
 
Artur nie potrafiłby żyć zdany na czyjąś pomoc. Nogi musi zastąpić mu na razie wózek inwalidzki, ale nauczył się być zupełnie samodzielny. Nadal remontuje i wykańcza rodzinny dom. Nikt nie zrobiłby tego lepiej od niego. Dzięki sile charakteru Artura i  dzięki świetnym fachowcom z ośrodka rehabilitacyjnego „Gałuszka&Romanowski” w Bielsku – Białej, dwa lata
 
ćwiczeń przyniosły efekt: udało się postawić pierwsze kroki na bieżni i przy balkoniku. Artur ma szansę chodzić coraz lepiej. Chce odzyskać tyle sprawności, ile to możliwe – dla rodziny i przyjaciół, którzy mu kibicują.
Nadzieję na dalsze postępy daje nieprzerwana rehabilitacja, a to oznacza wydatek rzędu ok. 15 tys. zł w skali roku. Potrzebne jest wsparcie życzliwych ludzi.

Wspieraj nas

O nas 2
Zbiórka 1

Zebrana kwota