Akcje zbiórkowe

O nas 2
Walczy z wadą wrodzoną 2

570zł/8000zł

7.13%

Niezwykle dzielnie i radośnie stawia czoła przeciwnościom losu…

Drodzy! Nazywam się Lenka i od urodzenia walczę z rozszczepem kręgosłupa, co powoduje niedowład obu nóg. Dodatkowo mam pęcherz neurogenny, co wymaga cewnikowania co 3 godziny. Moi rodzice robią wszystko co w ich mocy, by mi pomóc, ale koszty związane z rehabilitacją, wizytami u specjalistów oraz sprzętem ortopedycznym są ogromne. Proszę Was o wsparcie finansowe. Każda darowizna przyniesie mi ulgę i poprawi jakość życia. Dziękuję z całego serca. ❤️

Nikodem urodził się z martwiczym zapaleniem jelit 1

160zł/15695zł

1.02%

Nikodem urodził się z martwiczym zapaleniem jelit

Hej! Jestem Nikodem. Choć jestem jeszcze mały, wszyscy mówią, że jestem bardzo silny. Gdy się urodziłem, bardzo ciężko zachorowałem i mało brakowało, aby stało się najgorsze. Na szczęście kryzys minął i cieszę się, że żyję! To coś, co chciało mnie pokonać nazywa się martwicze zapalenie jelit. Miałem już kilka operacji, po których jest ze mną coraz lepiej, ale to jeszcze nie koniec leczenia. Mam również problemy z mową, jednak wierzę, że pomogą mi ćwiczenia logopedyczne, które cały czas wykonuję. Na to wszystko potrzeba niestety sporo pieniędzy. Pomożesz?

ZAKOŃCZONE

6163zł/1700zł

362.53%

Nikola ma tylko jedną komorę w serduszku

Cześć mam na imię Nikola. Choruję na ciężką i nieuleczalną wadę serca, która została wykryta dopiero po moim urodzeniu. Mając 6 tygodni odstawiono mi leki, odroczono planowaną operację i wypisano do domu. Teraz jestem po pierwszej operacji serduszka i dwóch cewnikowaniach. Przede mną jeszcze jedna operacja i kolejna walka o życie, ale na razie moje serduszko jest słabe, aby ją wykonać. Przyjmuję leki, które wspierają prace mojego serduszka i są bardzo ważne. Zbieramy pieniążki na moje dalsze leczenie. Pomożesz mi?

Obierając jabłka z jabłoni, złamała się pode mną gałąź, złamało się całe moje życie… 1

PILNE

200zł/10000zł

2.00%

Obierając jabłka z jabłoni, złamała się pode mną gałąź, złamało się całe moje życie…

Mam na imię Rafał i czekam na cud. W 2011 roku spadając z dużej wysokości złamałem kręgosłup u podstawy czaszki. To oznacza, że żyję w więzieniu własnego ciała. Nie mogę chodzić. Nie umiem nawet unieść rąk, aby uściskać rodziców, którzy poświęcili się opiece nade mną. Mam jednak też duży sukces: umiem już oddychać bez respiratora. Wspomniałem, że czekam na cud. Tym cudem jest pomoc dobrych ludzi. Dzięki niej mogę korzystać z codziennej rehabilitacji i cierpliwie, po męsku dźwigać krzyż niepełnosprawności, aż medycyna znajdzie sposób na to, aby postawić mnie na nogi. Pomożesz?

Od zawsze  wojownik! Walczy o siebie 3

PILNE

970zł/15000zł

6.47%

Od zawsze wojownik! Walczy o siebie

Hej! To ja, Bartek! Od pierwszego dnia życia musiałem walczyć. Najpierw walczyłem o to, żeby żyć, bo urodziłem się bardzo chory. Teraz walczę o to, abym kiedyś mógł chodzić, biegać, jeździć na rowerze. Taki już ze mnie mały wojownik.
Mam wadę kręgosłupa, która powoduje, że moje nogi nie chcą być mi posłuszne. Mam też kilka zalet. Lubię pomagać, lubię się uczyć, lubię muzykę, nawet lubię ćwiczyć z rehabilitantami, bo wiem, że to bardzo ważne. Jeśli będę wytrwały, mam szansę kiedyś pójść na własnych nogach na spacer. Bardzo chciałbym. Pomożesz?