Akcje zbiórkowe

O nas 2
Wiola musiała przewartościować swoje plany i marzenia 1

751zł/5000zł

15.02%

Wiola wymaga 24-godzinnej opieki

Dzień dobry! Jestem Wiola. Jeszcze kilkanaście lat temu jak każda młoda kobieta miałam mnóstwo marzeń i planów. Chciałam otworzyć własną kwiaciarenkę, założyć rodzinę, mieć gromadkę dzieci. Dziś marzę o tym, aby być kiedyś samodzielna, aby moi rodzice, którzy całą codzienność poświęcają opiece nade mną, mogli wreszcie pomyśleć o sobie. Powodem mojej niepełnosprawności jest choroba Wilsona. Długo żyłam z nią w zgodzie… do czasu, gdy spowodowała zatrucie organizmu odkładającą się miedzią. Jedyną szansą jest dla mnie wieloletnia rehabilitacja.

Torbiel w mózgu spowodowała u Madzi wodogłowie 1

0zł/9000zł

0.00%

Wodogłowie i padaczka to tylko część wyzwań, z jakimi zmaga się Madzia…

Jestem Madzia. Gdy miałam roczek, wykryto u mnie wodogłowie. Przeszłam dwie operacje głowy. Podczas drugiej operacji założono mi zastawkę komorowo-otrzewnową. Dodatkowo, choruję na padaczkę, zapalenie tarczycy, mam wadę wzroku i zmagam się z opóźnionym rozwojem w stopniu umiarkowanym. Dzięki operacjom udało się uratować moje życie. Mimo ciągłego leczenia i rehabilitacji nadal nie potrafię czytać ani pisać. Bardzo dziękuję za wsparcie, które otrzymuję od rodziców, nauczycieli i wszystkich, którzy mi pomagają. Wasza pomoc daje mi siłę do dalszej walki.

Wózek to nie koniec świata, ale Izydor cały czas potrzebuje naszej pomocy 1

4463zł/39000zł

11.44%

Wózek to nie koniec świata, ale Izydor cały czas potrzebuje naszej pomocy

Witaj. Mam na imię Izydor. W 1975 roku, gdy byłem nastolatkiem, zdarzył się wypadek, który na zawsze zmienił moje życie. Od tego czasu poruszam się na wózku inwalidzkim. Wózek to jednak nie koniec świata. Nie załamałem się, nie zrezygnowałem z nauki. Mam dziś cudowną rodzinę: żonę, dzieci, wnuki i wielu przyjaciół. Działam w organizacjach zrzeszających ludzi chorych i niepełnosprawnych i staram się pomagać. Chciałbym być potrzebny jak najdłużej. Aby tak się stało muszę systematycznie się rehabilitować i korzystać z kosztownego leczenia. Szansą dla mnie jest 1,5% podatku.

Wózek, który może zmienić moje życie – proszę o pomoc!

PILNE

3891zł/30000zł

12.97%

Wózek, który może zmienić moje życie – proszę o pomoc!

Po pierwsze chciałbym wszystkich darczyńców przeprosić. Popełniłem błąd skupiając się na leczeniu neuroboreliozy. Niestety, mój stan zdrowia znacznie się pogorszył – dziś bez pomocy chodzika nie mogę zrobić kroku, a schody stały się dla mnie barierą nie do pokonania. Moim największym marzeniem jest wózek inwalidzki, który umożliwia pokonywanie schodów. Taki sprzęt, dostępny za granicą, kosztuje 7500$. Sam nie jestem w stanie uzbierać tej kwoty, dlatego proszę Was o pomoc. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliży mnie do odzyskania niezależności i możliwości opuszczania domu bez bólu i strachu.

Wszystko co mamy, oddajemy córeczce

4897zł/25100zł

19.51%

Wszystko co mamy, oddajemy córeczce

Cześć! Tu Sonia! Już w pierwszych dniach życia zdiagnozowano u mnie zespół wad wrodzonych oraz głuchotę czuciowo-nerwową. Bardzo często korzystam z zajęć rehabilitacyjnych i terapii. Mama powtarza, że to dla mojego dobra. Wierzę, że kiedyś wszystko będzie dobrze. Teraz potrzebuję Waszej pomocy! Rehabilitacja i terapia jest bardzo skuteczna, ale zarazem bardzo kosztowna. Proszę o wsparcie finansowe mojego leczenia. Dziękuję za życzliwość!

Wyjść z domu i poznawać świat 1