Akcje zbiórkowe
26555zł/32500zł
Natura sportowca nie pozwala mu się poddać
Mam na imię Krzysztof. Moje życie to dwie pasje: książki oraz piłka nożna. Można powiedzieć, że książki pochłaniałem dziesiątkami, ale w młodości grałem też w piłkę nożną, ostatnio w Klubie Lubań Tylmanowa. Wszystko zmienił zawał mózgu! Przez pół roku przebywałem w szpitalu, gdzie najpierw walczyłem o życie, a później w szpitalu rehabilitacyjnym, gdzie starałem się odzyskać sprawność i samodzielność. Dzięki mojemu uporowi walczę o sprawność i obecnie poruszam się o lasce. Jednak największy problem sprawia mi mowa. Dlatego bardzo potrzebuję dalszej rehabilitacji. Pomożesz?
33964.45zł/50000zł
Nauczyć się żyć na nowo, z nowym sercem
Cześć, mam na imię Szymek i mam 27 lat. Przez lata podróżowałem, pracowałem za granicą i korzystałem z życia. Wszystko zmieniło się w 2023 roku – najpierw straciłem tatę, a niedługo później dowiedziałem się, że choruję na genetyczną chorobę serca. Dziś jestem już po przeszczepie serca. To był moment, który dał mi drugą szansę na życie — ale też początek zupełnie nowej drogi. Uczę się funkcjonować od nowa, krok po kroku odzyskuję siły, a przede mną długa i kosztowna rehabilitacja oraz stałe leczenie. Każdy dzień to praca nad sobą, walka ze słabością i ograniczeniami, które wciąż są częścią mojego życia. Marzę o tym, by wrócić do możliwie normalnego funkcjonowania, samodzielności i aktywności. Jeśli zechcesz mnie wesprzeć — finansowo, dobrym słowem czy udostępnieniem zbiórki — będę ogromnie wdzięczny.
0zł/12000zł
Nie ma lekarstwa. Jedyną nadzieją jest rehabilitacja
Cześć! Jestem Amelka. Uwielbiam bawić się z innymi dziećmi, ale aby zachować zdolność poruszania się, potrzebuję regularnej rehabilitacji. Moi rodzice robią, co w ich mocy, ale koszty rosną. Dzięki Waszemu wsparciu już teraz radzę sobie lepiej, nawet próbując samodzielnie się ubierać. Wasza pomoc pozwoli mi być w przyszłości bardziej samodzielną. Dziękuję za każdą złotówkę, pomoc i wsparcie. Z serca dziękuję, Wasza Amelka.
6928zł/45000zł
Nie miała wątpliwości czy Go urodzić. Teraz walczy o każdy dzień Jego życia!
Hej. Jestem Michał. Kiedy moja mama dowiedziała się, że jest w ciąży, była bardzo szczęśliwa. Ale potem okazało się, że jestem bardzo chory i mogę nie przeżyć po urodzeniu. Lekarze nie dawali mi żadnych szans, ale moi kochani Rodzice postanowili, że przyjdę na świat i podjęli walkę o każdy dzień mojego życia. Większość niemowlęcego życia spędziłem w szpitalu. Nie raczkuję, nie trzymam główki, nie słyszę, nie widzę na jedno oczko, do tego mam padaczkę, oddycham przez rurkę i jestem karmiony sondą. Niestety, moich rodziców nie stać na leczenie i rehabilitację. Pomożesz?
10330zł/3000zł
Nie poddajemy się. Możesz pomóc!
Hej! Wiesz, że pomaganie zdecydowanie poprawia humor? Możesz się przekonać! Mam na imię Adaś i choruję na epilepsję. Mam jeszcze jedną chorobę, która ma bardzo trudną nazwę: zespół Dandy-Walkera. Z tego powodu z trudnością uczę się rzeczy pozornie prostych: mówienia, siedzenia, chodzenia. Moi rodzice tak bardzo się cieszyli, gdy zacząłem gaworzyć, że już nie mogę się doczekać ich radości, gdy samodzielnie postawię pierwsze kroki. Na pewno niedługo mi się uda. Tym szybciej im częściej będę mógł korzystać z nowoczesnej rehabilitacji. Pomożesz?






